niedziela, 20 października 2013

Sezon minął. Nie miałam czasu wpisywać na bieżąco. Ale teraz już wszystko zrobione, a działka uśpiona, więc może będzie czas (i natchnienie) aby coś więcej opisać. Muszę zresztą trochę opisać, bo zapomnę. Dużo inwestycji, dużo sadzenia, dużo grabienia. Plan na następny sezon: odkładam co miesiąc 200 zł, żeby móc wziąć miesiąc bezpłatnego i siedzieć na działce. Już mam w głowie plany na następny sezon działkowy - co jeszcze zrobimy, co ulepszymy, co zasadzimy.... już się nie mogę doczekać. Przeglądam strony ogrodnicze i inspiracyjne. I czekam!

Jesienny niedzielny zbiór grzybów
 A tu nieprzeniesiony ogródek ziołowy (który chyba będę musiała w przyszłym roku jednak posadzić bardziej na słońcu).

1 komentarz:

  1. Posiadanie własnego ogródka to jedno z moich marzeń. Póki co zioła hoduje w doniczkach na lodówce :)

    OdpowiedzUsuń