wtorek, 21 sierpnia 2012

marzenia, marzenia

Wczoraj kolega powiedział mi, że być może będzie sprzedawał z siostrą działkę nad jeziorem. jest na niej mały domek, nie ma mediów, ale są blisko, więc tylko przyłącza...
a ja rwąc maliny myślałam tylko o tym... pewnie nic z tego nie będzie bo się podnieciłam i napaliłam na to, ale myślenia niestety nie da się zatrzymać... dzisiaj z kolei oglądałam taki materiał o moim ulubionym zespole i  uświadomiłam sobie, co jeszcze musi mieć mój domek - koniecznie bez względnie musi mieć okna dzielone, takie w krateczkę ... z małymi, szydełkowymi zazdroskami - zazdroski już mam, nawet licznie, po babci zostały :)


czwartek, 2 sierpnia 2012

ogłoszenia

Przypadkiem, całkiem przypadkiem dzisiaj wpadła mi w ręce gazeta regionalna....

poczytałam ogłoszenia... i trochę załapałam doła... za 17 arów siedliska 119 000 zł :/ bosz.... myślałam ze takie siedlisko kupię za ok. 30 tys...

żeby od razu było gdzie przenocować, ale też... żeby było co remontować! Planować, tworzyć :)

tymczasem, sprzedaż nieruchomości która może dofinansowałaby nieco tą inwestycję naszą niestety się jednak odwleka w czasie znów, i chyba w tym roku już nic z tego nie będzie...

a ja już widziałam te kredensy, sypialnie, zazdroski w oknach i malwy przy płotkach :/

środa, 1 sierpnia 2012

Czyż nie jest tak, że dom powinien być dla nas bezpieczną przystanią? Oazą spokoju? Portem, do którego chce się wracać po trudach drogi? Właśnie... chyba taki powinien być .... otwarty, przyjazny, ciepły, bezpieczny ...